O ŚWIEBODZICACH - NAUKOWO
30.04.2009 r.
W ramach obchodów jubileuszu 730 - lecia Świebodzic odbyła się
w dniu 18 kwietnia 2009 roku sesja popularnonaukowa. Przypadło to w
sobotę aby jak największa liczba zainteresowanych mogła w tym ważnym
intelektualnym wydarzeniu wziąć udział. Otwarcia sesji dokonała
Przewodnicząca Rady Miejskiej Pani Elżbieta Horodecka, która witając
gości mówiła , że duszę miasta stanowią jego mieszkańcy.
Kontynuując niejako ten wątek, prowadząca Małgorzata Grudzińska
podkreśliła lokalny potencjał naukowy pozwalający na zorganizowanie
takiej konferencji.
Wśród autorów wykładów znaleźli się: prof. dr hab. Wanda
Wojtkiewicz - Rok, prof. dr hab. Małgorzata Chorowska, mgr Anna Małachowicz,
prof. dr hab. Krzysztof Jaworski, dr Roman Macioszek, mgr Janusz Kujat i
Jerzy Gibek.
Prof. Wanda Wojtkiewicz - Rok (historyk medycyny) wygłosiła wykład poświęcony
osobie Jana Mikulicza A konkretnie jak prof. Mikulicz Radecki był
postrzegany przez najbliższe mu otoczenie. Jak podkreśliła Pani
Profesor, w okresie międzywojennym osoba Mikulicza nie budziła większych
emocji w Polakach. Dyskusje dotyczące pochodzenia Mikulicza rozpoczęły
się dopiero po wojnie, kiedy to w granicach państwa polskiego znalazł
się Wrocław, miejsce zamieszkania, oraz sedziba katedry chirurgii, którą
kierował Mikulicz. Była to próba - jak podkreśliła prof.
Wojtkiewicz - Rok - oswajania niemieckości. Jednak nawet uczestniczący
w sesji w 2000 roku wnuk profesora dr Johann-Georg von Mikulicz Radecki
prosił by nie dochodzić narodowości Mikulicza a biorąc pod uwagę różnorodne
wersje jego imienia (Johannes, Johann, Jan), których Mikulicz sam używał,
skłonić się raczej do europejskiego kosmopolityzmu.
Problem z polskością czy też raczej słowiańskością ziemi dolnośląskiej
istniał zresztą od pradziejów. Ustalenie przybycia Słowian na te
ziemie było zawsze gorącym tematem dla naukowców po obu stronach
granicy. Próbę wyjaśnienia tej zagadki podjął w swoim referacie
prof. Krzysztof Jaworski, który na podstawie wykopalisk
archeologicznych i znalezionych tam skarbów określał z jakich kierunków
przybyli osadnicy, w którym - prawdopodobnie - wieku i jakie więzi
łączyły ich ze słowiańskością. Profesor wielokrotnie - i również
tym razem - podkreślał, że Świebodzice oczekują w tym względzie na
przeprowadzenie badań archeologicznych. A jeśli nie Świebodzice to
chociażby Ciernie. Tymczasem podstawą jego wykładu było osadnictwo w
rejonie Świebodzic a konkretnie grodziska w Nowym Jaworowie,
Dobromierzu i Starym Książu.
Profesor Małgorzata Chorowska na wstępie swojego wykładu powiedziała,
że przestudiowanie problematyki świebodzickiej postawiło przed nią
wiele pytań dotyczących początków miasta. Głównie dlatego, że
miejscowości o takiej pisowni jak niemieckie Świebodzice (Freiburg)
jest w Europie wiele i trudno zlokalizować przybyłych osadników. Jedną
ze wskazówek do tego typu rozważań jest plan, na którym zostało
zbudowane miasto. W tym względzie Świebodzice nie odbiegają wyglądem
od wielu śląskich miast takich jak Świdnica, Złotoryja, Lwówek Śląski
czy Nowogrodziec co widać wyraźnie na rysunkach XVII-wiecznego
rysownika Wernera.
Łatwiejszą sytuację miała Pani Anna Małachowicz, której wykład
dotyczył murów obronnych Świebodzic. A że te - jako nieliczne na Śląsku
- zachowały się w prawie siedemdziesięciu procentach więc są
znakomitym materiałem do badań zarówno dla historyków, jak i
historyków wojskowości a także - jak w przypadku naszego gościa -
architektów.
Literackie spojrzenie na miasto rzucił doktor Roman Macioszek przywołując
- wbrew powszechnemu mniemaniu - wiele utworów literackich, w których
Świebodzice zostały opisane. Poczynając od Johanna Wolfganga
Goethego, który jeden rok poświęcił na podróż po Śląsku, pokłosiem
czego były liczne wiersze. Przy czym należy dodać, że jego wrażenia
zależne były od stanu jego uczuć. Dr Macioszek zacytował też wiersz
z kroniki Naso, który opisywał najazd husycki na miasto w roku 1428 a
także opowiadanie o wójcie z Cierni Johannesie Seidlu.
Wizerunek naszego miasta - a w każdym razie jego istotne elementy można
odnaleźć także na świebodzickim pieniądzu zastępczym, o którym
opowiadał Pan Janusz Kujat. W szczególności zaś o propagandzie
politycznej uprawianej za jego pomocą. Wizerunek miasta przedstawiany
na bonach zastępczych często nie przypominał rzeczywistego wyglądu
miasta ale jego istotne szczegóły już tak. Jak na przykład komin z
logo Gustawa Beckera czy zegary z jego fabryki.
Łącznikiem między dawnymi a nowymi czasy był Pan Jerzy Gibek, którego
wykład dotyczący poczty obejmował co najmniej okres dwustuletni, od
powstania poczty dyliżansowej i lokalizacji posterunków pocztowych w
Świebodzicach aż po czasy współczesne.
Urząd Miejski planuje wydanie materiałów pokonferencyjnych z dołączonym
filmem DVD.
Nie zmieścił się w programie film poświęcony światowej sławy
matematykowi Filipowi Rosenau. Na jego projekcję zaprasza Miejska
Biblioteka Publiczna w dniu 14 maja 2009 r. o godz. 17.00 w bibliotece
przy ul. Świdnickiej 15.













Małgorzata Grudzińska
|