W DYSKUSYJNYM KLUBIE KSIĄŻKI -
REGIONALNIE
08.02.2010 r.
W ostatni czwartek stycznia odbyło się w Bibliotece spotkanie
Dyskusyjnego Klubu Książki. Członkowie Klubu z dużą radością
przyjęli nagrody za uczestnictwo w Klubie, ufundowane przez Instytut
Książki, który koordynuje działalność Dyskusyjnych Klubów Książki.
Były to monografie historyczne Dolnego Śląska pod red. Wojciecha
Wrzesińskiego, ogromne dzieło o Dolnym Śląsku, obejmujące wszystkie
aspekty regionu - położenie geograficzne, historię, kulturę, przemysł,
życie naukowe i wiele innych.
Zainteresowany historią swojej najbliższej okolicy czytelnik szukaja
zawsze wiadomości o swoim mieście i najbliższej okolicy. Pierwsza
wzmianka o Świebodzicach w tej monografii podaje liczbę mieszkańców
z roku 1576. Świebodzice liczyły wtedy 1650 mieszkańców.
Kolejne wiadomości o Świebodzicach dotyczą już okresu dynamicznego
rozwoju przemysłu, który nie ominął także miasta. W roku 1818
uruchomiono w Świebodzicach pierwszą mechaniczną przędzalnię w
powiecie wałbrzyskim. To czego nie podaje monografia Dolnego Śląska,
była to pierwsza na Śląsku i zarazem na kontynencie europejskim przędzalnia
lnu, uruchomiona przez kupca Johana Gustava Albertiego. Zgodnie podaje
to kilka opracowań regionalnych (m.in. Romuald Łuczyński w
Chronologii dziejów Dolnego Śląska, Alicja i Artur Galasowie: Dzieje
Śląska w datach jak i wspomniana już monografia). Alberti był kupcem
wałbrzyskim i pewnie z tego powodu internetowe strony (nie wyłączając
Wikipedii jak i oficjalnej strony Wałbrzycha) podają, że pierwsza przędzalnia
została uruchomiona w Wałbrzychu. No cóż, pogodziliśmy się z utratą
Książa po wojnie, ale przędzalni bez walki nie oddamy.
Zmechanizowanie prac włókienniczych nie przyniosło jednak ulgi
pracownikom zatrudnionym w przemyśle włókienniczym. W monografii jest
mowa o tym, że zatrudnieni w produkcji włókienniczej chałupnicy z
Pogórza Sudeckiego, mimo wielogodzinnej pracy zarabiali tygodniowo od 5
do 12 groszy, a w roku 1844 w świebodzickich fabrykach obniżono
jeszcze stawki.
Nie lepiej było w rolnictwie. W okresie poprzedzającym Wiosnę Ludów
w Europie, na Śląsku chłopi masowo występowali (między innymi w Świebodzicach)
do właścicieli ziemskich o rezygnację z pańszczyzny oraz wszystkich
świadczeń oprócz podatku gruntowego.
Rozwój przemysłu włókienniczego sprzyjał rozojowi przemysłu odzieżowego.
Gotową konfekcję odzieżową produkowano również w Świebodzicach.
Uprzemysłowione Świebodzice często występują w monografii w kontekście
protestów i strajków robotniczych. W roku 1889 do ogólnoniemieckiego
ruchu strajkowego górników, podjętego w celu zdobycia
korzystniejszych warunków płacy i skrócenia czasu pracy, przyłączyli
się również pracownicy fabryki zegarów w Świebodzicach.
Dużo miejsca poświęca monografia dochodzeniu do głosu narodowego
socjalizmu
w Niemczech oraz działalności organizacji nacjonalistycznych na Śląsku
m.in. w Świebodzicach.
W czasach kryzysu, w roku 1929, w Świebodzicach zanotowano największe
w Niemczech (w przeliczeniu na liczbę mieszkańców) bezrobocie. Wiązało
się to z upadkiem zakładów włókienniczych.
W latach dwudziestych XX wieku prężnie działało towarzystwo
budowlane
w Świebodzicach, aktywność tych organizacji nierzadko popierana była
przez władze miejskie, które wspierały ich działalność kredytami
pochodzącymi z lokalnych banków komunalnych.
Monografia obejmuje również czasy współczesne, po II wojnie światowej.
W roku 1947 stacjonujące w Świebodzicach wojska radzieckie zwróciły
stronie polskiej 28 domów,
w których stacjonowali żołnierze rosyjscy. W materiałach źródłowych
natomiast znajduje się notatka informacyjną o przebiegu wymiany pieniędzy
w 1949 roku, w województwie wrocławskim. Można w niej przeczytać, że
"w Świebodzicach, pow. Świdnica, zjawili się nieznani osobnicy,
którzy w jednym sklepie dnia 29 X wykupili wszystkie papierosy za
kilkadziesiąt tysięcy złotych". Zostało to potraktowane - przez
sporządzającego notatkę - jako akt przemocy zastosowany przez
elementy kułackie.
Ciekawą informację można znaleźć w 1953, kiedy to w świebodzickiej
fabryce grupa 20 osób (Świadków Jehowy) odmówiła przerwania pracy w
czasie żałoby po Stalinie. Świadkowie Jehowy byli otwarcie prześladowani
przez aparat administracyjny i UB.
W roku 1976 Świebodzice stają się prawdziwym centrum strajkowym.
Już o godzinie 6 rano, 25 czerwca 1976 roku stanęła załoga Fabryki
Urządzeń Klimatyzacyjno-Wentylacyjnych "Klimator", do której
wkrótce dołączyli pracownicy Zakładów Wytwórczych Aparatury
Elektrycznej "Mera-Refa" i Dolnośląskiej Fabryki Lin i Sznurów
"Defalin".
Kolejną wzmianką o świebodzickim przemyśle jest uznanie świebodzickiej
Śnieżki za ekonomiczną siłę regionu dolnośląskiego w produkcji słodyczy.
Omówiona przez Klubowiczów tematyka spotkań autorskich bliska była -
a jakżeby inaczej - zarówno naszemu miastu jak i regionowi. Już 12
marca 2010 roku gościem biblioteki będzie Małgorzata Lutowska, z
wykształcenia germanistka a z wyboru miłośniczka regionu -
przewodniczka sudecka, malarka i pisarka. Autorka kilku książek, które
śmiało można zaklasyfikować jako zbeletryzowane przewodniki po
Dolnym Śląsku. Dla siebie znalezioną ścieżką, Skarby drzewa,
Powierzony klucz to dotychczasowy dorobek pisarski Małgorzaty
Lutowskiej i jak się zarzeka autorka, zakończony.
Gościem biblioteki w roku 2010 będzie na pewno Pan Andrzej Stramik,
mieszkaniec Świebodzic, którego pasją, uprawianą z godnną podziwu
regularnością, jest łowienie dużych morskich ryb. Polowania na
halibuta oraz przy okazji na inne okazy, w surowych warunkach Morza Pólnocnego
jest równie niebezpieczne co widowiskowe. Oprócz tych ryb, z każdej
wyprawy Pan Andrzej przywozi wspaniałe kolekcje zdjęć, które zgodził
się pokazać czytelnikom biblioteki.
Drugie już spotkanie obiecał czytelnikom Pan Bartłomiej Ranowicz,
geograf, regionalista, właściciel księgarni Stary Zdrój w Wałbrzychu.
Wspaniały gawędziarz i podróżnik.
W bogatym programie spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki pojawiły się
też inne tematy związane z książką a mianowicie omówienie książek
otrzymanych z Instytutu Książki w ramach działalności DKK, wśród
których znalazły się m.in. najnowsza powieść Janusza Wiśniewskiego
Bikini, Paulo Coelho Zwycięzca jest sam, Stephena Kinga Serca Atlantydów,
Joanne Harris Nasienie zła.
Przypominam, że uczestnictwo w Klubie jest bezpłatne (a czasami łączy
się nawet z pewnymi profitami), i do niczego nie zobowiązuje. Nie
trzeba się nawet wypowiadać na temat przeczytanych książek. Jeśli
ktoś ma ochotę wyłącznie słuchać - również będzie mile
widziany. Działalność Klubu ma służyć popularyzacji literatury i
czytelnictwa oraz zintegrowaniu pewnego "aktywu czytelniczego"
Świebodzic. Zapraszamy do biblioteki.
Małgorzata Grudzińska
dyr. Biblioteki
|